Powstało wiele książek o odchudzaniu. Opublikowano setki diet, mniej lub bardziej cudownych. Są książki dietetyków, są poradniki trenerów, są wyznania anonimowych puszystych, są wydawnictwa łączące wszystkie te elementy. Wydaje się, że więcej powiedzieć i napisać już nie można, lepiej się nie da. A jednak można.

okladka_ADIOS_KILOGRAMOS_podglad-(3)

Na tle dotychczasowych pozycji książkowych „Adios kilogramos” autorstwa dietetyczki Katarzyny Błażejewskiej-Stuhr i kombatanki odchudzania Magdaleny Chorębały przy wydatnej pomocy trenerów Ady Jakimowicz i Marcina Markiewicza wyróżnia się kompleksowym, profesjonalnym podejściem do odchudzania. Autorom udało się stworzyć spójny plan odchudzania zgodny z aktualnym stanem wiedzy z zakresu fizjologii, anatomii, dietetyki i psychologii. Plan ten został poparty osobistym doświadczeniem Magdaleny Chorębały. Jej zdjęcia „przed” i „po” to wystarczająca motywacja do pracy nad sobą.

„Adios kilogramos” to plan na 90 dni. Plan zawierający dietę oraz ćwiczenia. Szczegółowy jadłospis opracowany przez Katarzynę Błażejewską-Stuht podzielony jest  na etapy. Wiadomo, że pierwszy miesiąc ma zmusić organizm do zwiększonego spalania, to najtrudniejszy moment w życiu łasucha. Porcję stają się nagle mniejsze, a jedzenie nie zawsze jest smaczne. Jednak nie w diecie Katarzyny Błażejewskiej-Stuhr. Perspektywa sałatki meksykańskiej z grillowaną piersią  kurczaka na kolację nie wydaje się tak koszmarna,  jak samo słowo dieta. A dalej jest jeszcze lepiej. Bo program zakłada, że w kolejnych miesiącach ze względu na plan treningowy trzeba jeść więcej i lepiej.

Już same nazwy potraw opracowanych przez dietetyczkę budzą zainteresowanie: filet rybny zapiekany z pieczarkami, bakłażany faszerowane mięsem i warzywami, zapiekanka  z ziemniaków (Sic!). Z lekturą kolejnych dni programu, kolejnych kulinarnych odkryć, dochodzicie do wniosku, że jednak dacie radę.  Osobiście czuję, że z jajecznicą na śniadanie, koktajlem bananowo-kokosowym na drugie, pieczonym okoniem nilowym ze szpinakiem na obiad, ciasteczkami owsianymi na podwieczorek i twarożkiem z sałatką na kolację – DAM RADĘ!

Ruch, choć to fakt dla nas niewygodny, jest niezbędny, aby plan się powiódł. Trenerzy Ada Jakimowicz i Marcin Markiewicz stworzyli na potrzeby poradnika trening medyczny, który został sprawdzony, wielokrotnie przetestowany i jest gotowym do użycia narzędziem dla każdego. Nawet tego najmniej sprawnego. Bo do takich ta książka jest przede wszystkim adresowana.

„Adios kilogramos” zawiera wasz osobisty dziennik na 90 dni, który bardzo pomaga w planowaniu i realizowaniu programu. Jest też rodzajem nagrody, bo każdy dzień przybliża was do sukcesu.

W książce cała niezbędna wiedza naukowa podana jest w lekkostrawnych dawkach, a nawet mini pigułkach, za co chwała Magdalenie Chorębale. Osobiście zawsze uważam, że mniej i treściwiej jest lepsze od dużo i rozwlekle. Szczególnie w poradniku, który ma być wsparciem dla bojownika o dobrą kondycję własnego ciała i duszy. Na epos bohaterski będzie jeszcze czas.

„Adios kilogramos” to książka szczera i prawdziwa. Niczego nie obiecuje, za to wspiera w najtrudniejszym zadaniu naszego życia – pokonać własne słabości i ograniczenia. „Adios kilogramos” to mądry przewodnik nie tylko jak się odchudzić, ale przede wszystkim jak zmienić siebie na lepsze.

Adrianna Ewa Stawska